.

.
To blog pełen przedmiotów zrobionych przeze mnie. Mam różne skłonności i słabości, ale najwiekszą do starych drewnianych mebli, do roślin, których nigdy dość w donicach, do niepowtarzalnej biżuterii robionej ręcznie, w technikach juz czesto zapomnianych, do fotografii, szczególnie tej makro, na której wszystko jest zupełnie inne i fascynujące.

niedziela, 5 sierpnia 2012

Waliza

Walizkę zakupiłam przypadkiem. Właściwie to już wychodziłam z graciarni, kiedy ją dostrzegłam i na chwilę zatrzymałam na niej wzrok. Ale właściwie na co mi ona? Przemknęło mi przez głowę, kiedy za plecami usłyszałam:
-Piękna, prawda?
Czy ja wiem, pomyślałam.
- Zniszczona -odparłam.
-Ale proszę spojrzeć jak pięknie jest zniszczona. Tu Pani zaczęła prezentować z trudem domykające się zardzewiałe zamki, podarte i brudne wnętrze jak i kiepski stan na zewnątrz.
Wychodząc z walizą pod pachą ( gdyż rączka się z jednej strony pięknie urwała), pomyślałam że właściwie to trafiłam świetną okazję, bo tak pięknie zniszczoną walizę to ciężko upolować, co najwyżej może się trafić zwyczajnie zniszczona.


Tu po małym liftingu...