-Piękna, prawda?
Czy ja wiem, pomyślałam.
- Zniszczona -odparłam.
-Ale proszę spojrzeć jak pięknie jest zniszczona. Tu Pani zaczęła prezentować z trudem domykające się zardzewiałe zamki, podarte i brudne wnętrze jak i kiepski stan na zewnątrz.
Wychodząc z walizą pod pachą ( gdyż rączka się z jednej strony pięknie urwała), pomyślałam że właściwie to trafiłam świetną okazję, bo tak pięknie zniszczoną walizę to ciężko upolować, co najwyżej może się trafić zwyczajnie zniszczona.
Tu po małym liftingu...